Nasza wspaniała trójca :)

Nasza wspaniała trójca :)

poniedziałek, 28 marca 2011

Wracamy do żywych….

Dziś był kolejny dzień spotkania z „ulubioną” panią doktor z naszej lecznicy. Zaliczyliśmy ostatnią dawkę antybiotyku i czekamy na ściągnięcie szwów za około półtora tygodnia. Nie możemy doczekać się tego dnia, bo będzie to błogi dzień spotkania z przyrodą na wolności. Honey i Olo tylko na to czekają. Codziennie, kiedy przechodzimy obok miejsca, w którym zwykle biegają liczą, że spotkają się z pędzącym wiatrem między uszami…. Wytrzymaliśmy męczące zdjęcia RTG, trudny egzamin KPT, operację ….  wytrzymamy jeszcze ten tydzień bez wolności J

piątek, 25 marca 2011

Operacja

Mieliśmy wczoraj bardzo trudny dzień. Honey jest po zabiegu pektinectomi. Ma po dwa szwy z każdej strony pachwin i wenflon w lewej łapce. Dziś jest już bardziej pogodny niż wczoraj, ale widać, że wczorajsze wydarzenia dały znać o sobie. Trzymajcie za nas kciuki, mam nadzieję, że złe chwile szybko miną, i za dwa tygodnie będziemy hasali po polach i łąkach.

poniedziałek, 21 marca 2011

Podziękowania

Spotkanie z dogoterapią i zainteresowanie tym tematem rozpoczęło się w chwili kupna naszego pierwszego labradora Ola. Dużo czytaliśmy na temat rasy i jej możliwości. Jednak pierwsze spotkanie z Martyną Karolak i jej wspaniałą Luką sprawiły , że zakochałam się we wszystkim co wiąże się z labradorem i jego umiejętnościami w pracy z dziećmi. Chciałam bardzo podziękować Martynie, za jest wielką pomoc we wszystkim co do tej pory osiągnęłam, bo to na jej bazie doświadczeń, ja stawiam pierwsze kroki.
Dziękuję też mojemu mężowi Piotrowi, który zawsze wierzy w moje pasje i  pomaga mi realizować moje nawet najbardziej zwariowane pomysły.
Dziękuję wszystkim, którzy nam kibicowali i ciepło o nas myśleli.

I po egzaminie...

Właśnie wczoraj zdaliśmy egzamin praktyczny i teoretyczny z zakresu dogoterapii. Jesteśmy z siebie bardzo, ale to bardzo dumni :) Pozdrawiamy całą ekipę KPT I.

wtorek, 15 marca 2011

15.03.2011

"Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego" - Josh Billings

Nasza przygoda...

25 listopada 2008 roku w naszym domu pojawił się pierwszy wspaniały Labrador o imieniu Olo. Nie ukrywam, że był zbójem nad zbójami, zresztą jak każdy labek. Zaliczył kilka kapci, oraz tapet, był jednak bardzo pojętnym szczeniaczkiem. Wspólnie z mężem uznaliśmy , że Olo to wspaniały przyjaciel. Na wiosnę rozpoczęliśmy wspólne szkolenia z zakresu szkolenia podstawowego, i tak poczuliśmy bakcyla miłości do psów i szkolenia.
Koleje losu poznały naszego Ola z labradorką Sarą i z tej wielkiej miłości w naszym domu pojawił się HoneyMoon- nasz miodowy księżyc w pełni tego znaczeniu. I tak zaczyna się nasza przygoda z dogoterapią…

15.03.2011 Spotkanie z blogiem

Dziś pierwszy raz mamy przyjemność założyć swój blog, będziemy w nim opisywać nasze miłości, a w szczególności labradory i pracę z nimi...